Wrzesień nad morzem Trzęsacz - 3 najlepsze atrakcje

Niedawne jeszcze wakacje w tym momencie są już tylko miłym wspomnieniem. Przynajmniej dla większości dzieci i młodzieży w wieku szkolnym, niektórzy mogą na poważnie zastanowić się, czy nie wziąć jeszcze urlopu we wrześniu i wyjechać gdzieś na kilkudniowy wypoczynek, na przykład nad polskie morze. Taki na ten przykład Trzęsacz dysponuje nie tylko rozbudowaną bazą noclegową, ale i niezgorszymi atrakcjami turystycznymi.

Powszechne wyobrażenie o wrześniu nad morzem jest takie, że zaraz po zakończeniu turystycznego lata wszystko zamyka się na cztery spusty, a to dlatego że potencjalnych klientów praktycznie w ogóle już nie będzie. Gdzie jak gdzie, ale w Trzęsaczu o czymś takim zupełnie nie ma mowy - nawet jeśli pogoda mocno zniechęca do dłuższego przebywania na plaży. Oto mocno subiektywny wybór redakcji noclegi.net.pl trzech najciekawszych atrakcji, jakie warto sprawdzić odpoczywając w tym kurorcie:

1. Multimedialne Muzeum na Klifie - nowocześnie urządzona, a co za tym idzie bardzo ciekawa w odbiorze wystawa. Tematyka Multimedialnego Muzeum na Klifie jest niezwykle zróżnicowana, od historii Trzęsacza i najbliższych okolic, przez rozmaite ciekawostki naukowe, aż po barwne legendy z regionu. Wszystkie te atrakcje prezentowane są za pomocą pomysłowego wykorzystania dźwięku, światła, obrazu i wszelkich rekwizytów. Placówka do końca września pracuje w godzinach 9:00-17:00.

2. Gotycki kościół na skarpie - czyli to, z czego Trzęsacz słynie najbardziej. Ze świątyni wybudowanej w XIII stuleciu do dzisiaj przetrwał zaledwie kawałek południowej ściany. Może trudno w to uwierzyć, ale pierwotnie kościół stał dobre dwa kilometry od brzegu. Tutaj jak na dłoni widać dynamiczne zmiany linii brzegowej i procesy erozyjne. Jeśli trafi się na wrześniowy sztorm, warto wejść na taras widokowy nad plażą o obejrzeć, jak fale rozbijają się o brzeg. Osuwanie się średniowiecznego zabytku do morza udało się powstrzymać dopiero w 2001 roku. Niemałą atrakcją są też dotyczące kościoła legendy o bogini Zielenicy.

3. Paralotnie - wymagają niemałej odwagi, a o samodzielnych lotach w ogóle nie ma mowy bez odpowiedniego treningu. Warto jednak wzbić się w powietrze na paralotni - niesamowite pejzaże z perspektywy fruwającego ptaka to niewątpliwie wielka atrakcja. A jak twierdzą miłośnicy tego podniebnego sportu, Trzęsacz charakteryzuje się wyjątkowo dogodną charakterystyką pogodową. Klifowe wybrzeże to doskonały punkt startowy, a i wiatr najczęściej jest wystarczająco silny - zwłaszcza we wrześniu.

Podziel się
Udostępnij znajomym
Udostępnij