Noc z 31 grudnia na 1 stycznia z całą pewnością nie należy do zwyczajnych, kiedy można tak po prostu położyć się wcześniej spać. W sylwestra po prostu nie wypada kłaść się przed północą - o ile w ogóle da się zasnąć przy wybuchających za oknem fajerwerkach - a zdaniem niektórych impreza sylwestrowa kończąca się o drugiej, trzeciej w nocy to żadna zabawa. Dlatego o ile na “zwykłą” potańcówkę własne mieszkanie jeszcze się nadaje, tak porządny sylwester po prostu trzeba zorganizować poza domem.

I nie chodzi tylko o liczbę bawiących się osób, ale też świetną sposobność do kilkudniowego wypoczynku, jaką daje sylwestrowy wyjazd do jednego z cenionych kurortów turystycznych w Polsce. Nie ma co ukrywać, że o ile na domówkę każdy się chętnie pisze, tak przy doprowadzaniu domu / mieszkania do wcześniejszego stanu po imprezie mało kto ma ochotę się udzielać. Tymczasem spędzając sylwestra “na wyjeździe” nie ma żadnego bólu głowy z takimi rzeczami - nie tylko zajmą się całą zabawą, ale też zapewnią relaks na całkiem niezłym poziomie. Oczywiście można też zdecydować się na wariant hybrydowy, tj. kilkudniowy pobyt w komfortowym obiekcie noclegowym i sylwester gdzieś w pobliżu. Czy to w jakimś klimatycznym lokalu bądź klubie, czy to plenerowy koncert w centrum miasta. Dla każdego coś fajnego.

Statystyki pokazują, że szczególnie dużym wzięciem w okresie sylwestrowo-noworocznym cieszą się miejscowości w górach. I to nie tylko Zakopane, w którym od sylwestra 2016 TVP organizuje swoją wielką zabawę, ale też takie kurorty jak Bukowina Tatrzańska, Kościelisko, Karpacz, Szklarska Poręba czy Wisła ze Szczyrkiem. Można domniemywać, iż jednym z podstawowych czynników wpływających na taki trend jest obecność stacji narciarskich. Jak sylwester na nartach, to po prostu nie ma innej opcji jak góry. Niewątpliwie ogromną pokusę stanowią również baseny termalne na świeżym powietrzu - niby zimno, a w wodzie przyjemnie cieplutko, a na dokładkę piękne widoki (i symboliczny kieliszeczek szampana w ręku). Taki sylwester w górach stanowi naprawdę zachęcającą perspektywę.

Równie ciekawą alternatywą będzie drugi koniec Polski, czyli świętowanie Nowego Roku nad morzem. Bardzo dobre rozwiązanie dla tych, którzy poza tą jedną huczną, sylwestrową nocą potrzebują przede wszystkim ciszy i spokoju. Liczba turystów przyjeżdżających na wybrzeże na przełomie grudnia i stycznia jest zupełnie nieporównywalna z nieprzebranymi rzeszami wczasowiczów w sezonie letnim. Kameralna atmosfera też może przypaść do gustu, podobnie jak spacery po plaży w zimowej scenerii. Tak na marginesie - po zimowych sztormach warto rozejrzeć się za bursztynami, zaś w opinii wielu osób nadmorski klimat i świeże powietrze stanowią świetny lek na posylwestrowy ból głowy - nieunikniony, kiedy przy stole czy barze puszczają hamulce.

Przy omówieniu najbardziej interesujących kierunków na noworoczne wojaże nie może też zabraknąć jednej z turystycznych wizytówek kraju: Warmii i Mazur. Sylwester nad jeziorem to przede wszystkim fantastyczne krajobrazy do podziwiania w trakcie spacerów lub konnych wycieczek po malowniczych, mazurskich terenach. Spośród innych atrakcji dodatkowych warto wyróżnić jeszcze regionalne muzea i krzyżackie zamki do zwiedzania. Nie zaszkodzi jeszcze nadmienić, że niektóre spośród średniowiecznych twierdz funkcjonują dzisiaj jako całkiem luksusowe hotele. Co w kontekście sylwestra na Mazurach oznacza najczęściej specjalny relaks w strefach SPA & Wellness dla gości, a nawet bale sylwestrowe w zabytkowych, stylowych komnatach. Klimat absolutnie nie do podrobienia.

Co by o sylwestrze nie mówić i gdzie nie spędzać Nowego Roku, w sumie najważniejsze jest odpowiednie towarzystwo. Bliscy przyjaciele, ukochana rodzina, zgrana paczka znajomych… wtedy zabawa powinna się udać niezależnie od “okoliczności zewnętrznych”. Trzeba jednak uczciwie zaznaczyć, że sylwestrowy wyjazd zagwarantuje wszystkim całe mnóstwo radości i najróżniejszych atrakcji. To coś więcej niż tylko impreza.

Podziel się
Udostępnij znajomym
Udostępnij